Jakiś student Politechniki Gdańskiej udzieli korepetycji z matematyki i statystyki. Wtedy doznałam olśnienia! Przecież również jestem studentką bądź mam niemałą wiedzę przede wszystkim z chemii.Oprócz tego w liceum byłam też dobra z matematyki, języka angielskiego. Postanowiłam spróbować swoich sił jako korepetytor. Zamieściłam ogłoszenie o korepetycjach w sieci ze stawką dwadzieścia złotych za sześćdziesiąt minut lekcji. Po paru tygodniach zgłosił się pierwszy uczeń – szóstoklasista. Potrzebował pomocy z matematyki. Przez te cztery lata, odkąd to się zaczęło, mój biznes się rozkręcił. Dzwonią nowi uczniowie bądź umawiają się na korepetycje. Niektórzy dzwonią z polecenia moich byłych uczniów.Taka praca okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki niej co prawda kokosów nie zarabiam, ale też nie narzekam na więcej pieniędzy. Zawsze znajdzie się kasa na imprezę, nową sukienkę, kosmetyki itd. Korepetycje to opcja pracy dodatkowej, którą mogę śmiało polecić wszystkim studentom. Wystarczy uwierzyć w swoją wiedzę, zamieścić na odpowiedniej stronie internetowej ogłoszenie, umawiać się na zajęcia lub cieszyć się zarobkami. Minusami tej pracy http://www.corazlepszafirma.pl/wywiady/nie-chodzimy-na-kompromis-z-uczciwoscia-wywiad-z-konradem-kunka/ będą może tylko różne postawy uczniów, z którymi się pracuje oraz problemy z pieniędzmi z gardłem po pięciu godzinach mówienia na okrągło.Natomiast zalety to w pierwszej kolejności wysoki zysk ( mało gdzie się zarabia 20 zł/ 1 h ), elastyczne godziny pracy oraz perfekcyjne warunki. Nie bój się ryzyka, gdyż jako że tutaj go nie ma. Weź sprawy w własne ręce!W następnym felietonie napiszę o mojej przygodzie na portalu inclick, na którym również mogą pracować studenci albo uczniowie.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz